22 lipca 2020

Makaron ryżowy z warzywami i tempehem

Dziś mam dla Was przepis na przepyszny makaron z warzywami i, być może tajemniczym dla części osób składnikiem, tempeh. Tempeh to sfermentowane nasiona soi, które posiadają sporą ilość łatwostrawnego białka, bogactwo witamin i omega 3. W dzisiejszym przepisie wykorzystałam m. in. łodygę brokuła, która często wyrzucana jest do śmieci. Zdecydowanie jest to duży błąd, bo można z jej udziałem wyczarować dużo pysznych i wartościowych potraw.


składniki 
(2 duże porcje lub 3 małe)
- 200 g tempeh bio naturalny
- 180 makaronu ryżowego (3 mm)
- 130 g pak choi
- 80 g cukinii
- 100 g łodygi brokuła
- 1 cebula
- szczypiorek do posypania

- 60 g sosu sojowego (3 łyżki)
- 10 ml syropu klonowego (1 łyżka)
- sos Sriracha (1 łyżka)
- 5 g pasty z tamaryndowca
- 15 g oliwy z oliwek (3 łyżeczki)

- pół łyżeczki suszonej cebuli
- pół łyżeczki granulowanego czosnku


przygotowanie
1. Zaczynamy od przygotowania tempeh. Kroję go w kostkę. Na patelnie wlewam 200 ml wody i ją zagotowuję, a następnie dodaję sos sriracha, cebulę i czosnek w proszku, 2 łyżeczki oliwy z oliwek i sos sojowy (2 łyżki). Do wywaru dodaję tempeh i gotuję go w tym wywarze przez ok. 5-10 minut. Gdy tempeh wchłonie wodę, smażę go (bez użycia dodatkowego tłuszczu) jeszcze przez kilka minut, od czasu do czasu mieszając. 
2. Makaro ryżowy namaczam w zimnej wodzie przez min. 10 minut.
3. Warzywa kroję w półplastry, a szczypiorek siekam i zostawiam do posypania potrawy.
3. Do woka wlewam łyżeczkę oliwy z oliwek i przekładam pokrojone warzywa. Smażę na dużym ogniu przez krótką chwilę. Powinny się przyrumienić i lekko zmięknąć. 
4. Dodaję namoczony makaron, mieszkam go z warzywam i nie zmniejszając ognia smażę, aż makaron zmięknie (w razie potrzeby dolewam wody, aby makaron się dogotował na parze).
5. Do makaronu dodaję tempeh, pastę z tamaryndowca i łyżkę sosu sojowego.
6. Na talerzu posypuję szczypiorkiem.

Makroskładniki (całe danie)
1324 kcal białko 64,1 g tłuszcze 33,3 g węglowodany 183,4 g 

2 maja 2020

Czekoladowa owsianka

Ostatnio obraziłam się trochę na owsianki. Nadal robię to często bo moje dzieci i mąż je uwielbiają, ale ja częściej sięgałam po pyszną wege kanapkę na "dzień dobry". Jednak czekoladowa owsianka przełamała trochę chwilowy przesyt słodkimi śniadaniami i owsianka wraca do łask. Smakuje jak najlepszy deser czekoladowy. Jego słodycz pochodząca z dojrzałych bananów, przełamana jest kwaśnymi owocami leśnymi. Posypka z orzechów laskowych jest tutaj kropką nad "i". Warto ją wypróbować.



składniki
- 2 szklanki (250 ml) płatków owsianych *
- 1 szklanka wody
- 1,5 szklanki mleka roślinnego
- 2 czubate łyżeczki kakao
- 2 małe, bardzo dojrzałe banany (idealny sposób na wykorzystanie czerniejących bananów)
- 1 czubata łyżeczka masła z orzechów laskowych (można zamienić na inne)
- 1 łyżeczka cynamonu
do podania: posiekane orzechy laskowe, mrożone owoce leśne


przygotowanie
1. W rondelku podgrzewam płatki owsiane. Po chwili dodaję cynamon, wodę, mleko oraz pokrojone banany. Gotuję na małym ogniu przez około 10-15 minut. Taką długo gotowaną owsiankę lubię najbardziej. Staram się ją często mieszać i w razie potrzeby korygować ilość dodanego płynu.  Zasada jest taka: raz zamieszana owsianka musi być mieszana przez cały proces gotowania. Jeśli nie zamierzacie stać nad garnkiem to po zalaniu płatków wodą najlepiej zostawić ją w spokoju.

2. Gdy płatki zmiękną, dodaję masło orzechowe oraz kakao. Mieszam i gotuję jeszcze przez chwilę. Gdy robi się za gęsta dolewać ciut mleka owsianego.

3. Podaję z mrożonymi owocami leśnymi i posiekanymi orzechami.

* w wersji bezglutenowej należy użyć certyfikowanych płatków gluten free

17 stycznia 2020

Bezglutenowe pancakes

Placki to raczej weekendowe śniadanie. Co prawda nie są bardzo pracochłonne, ale nam w tygodniu brakuje czasu o poranku. Za to w niespieszne sobotnie przedpołudnie wspaniale jest usmażyć stosik placków i zjeść ze smakiem, popijając kawą. Nasze dzieci to prawdziwi "plackożercy" i specjaliści w tej dziedzinie. Na blogu znajdziecie dużo przepisów na różnego rodzaju placki. Każdy przeszedł surowe atesty naszych chłopaków ;) Dzisiejsza wersja jest bardzo zdrowa. Placki są bezglutenowe, wegańskie, słodzone tylko bananam, a dodatek siemienia lnianego sprawia, że nie tylko idealnie łączy składniki, ale też wzbogaca całość o witaminy i minerały. Smacznego!



na podstawie przepisu Pick up Limes

składniki
- 2 dojrzałe banany
- 1 szklanka mąki gryczanej
- 3/4 szklanki napoju roślinnego np. "mleko" sojowy, migdałowe
- 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- przyprawy: 1 łyżeczka cynamonu, 1/4 łyżeczki imbiru, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- szczypta soli

do podania:
- sos orzechowy: 1 łyżka masła orzechowego 100 %, 1 łyżka syropu klonowego, odrobina wody
- prażone orzechy laskowe
- świeża pomarańcza

przygotowanie

1. Banany rozgniatam widelcem.
2. Suche składniki mieszam dokładnie ze sobą i łączę z bananami i napojem roślinnym.
3. Smażę na patelni naleśnikowej, na niewielkiej ilości oleju, z obu stron.
4. Podaję z sosem orzechowym, posiekanymi orzechami i pomarańczą.

* siemię w całości mielę w małych porcjach i zużywam na bieżąco (ewentualną nadwyżkę przechowuję w lodówce).

Printfriendly